Wyprawka #1 / Lullalove

6.27.2017
data:post.title
Jest późno. W ciągu dnia mam mało czasu dla siebie. Często wracam myślami do momentu kiedy miałam go w nadmiarze. Internet przejrzałam cały - sklepy, fora, opinie, top 10, must have wyprawki. Wszystko czytałam. Kupiłabym wszystko. Całe szczęście zdarzało się, że mój wewnętrzny głos mówił nie i zamiast kup teraz opuszczałam stronę. Co ja bym z tym wszystkim teraz zrobiła. Największym hitem był plan kupienia kokonu, który szybko zacząłby się kurczyć w oczach. Staram się czekać na promocję i kody rabatowe związane z różnymi świętami i nocnymi wyprzedażami. Polecam obserwować na Instagramie ulubione firmy. Często pojawiają się nawet jednodniowe promocje.

Są w naszym domu rzeczy trafione i zbędne. Zapraszam do pierwszej części wyprawkowego rozgrzeszenia: czy dobrze wydałam pieniądze? 😊
Nie chce pokazywać się z tej gorszej strony, więc pierwszeństwo niech będzie nagrodą dla zabawek, które moje dziecko uwielbia.



Firma Lullalove i nasza pierwsza grzechotka MrB - to był hit od pierwszych dni Oliwiera. To zabawka sensoryczna, która rozwija zmysł wzroku, słuchu i dotyku. Mięciutka grzechotka w kontrastowych kolorach szybko zaczęła zwracać uwagę maluszka. Byłam zdziwiona, kiedy zauważyłam, że wodzi za nią wzrokiem. Była z nami na spacerze, wisiała przy leżaczku i łóżeczku. Lubię nietypowe wzory - jakoś misie puchatki mimo swojego uroku nie przemawiają do mnie. MrB wyglądem nie przypomina mi niczego. Moja mama zapytała co to jest kiedy szczęśliwa pokazałam jej wyczekiwaną paczkę: "Będę mu tym machać nad głową 😊" No i tak było. Dostał imię Florek. I tak zostało do dziś. Do ekipy dołączył MrB - termofor/zabawka sensoryczna z wkładem solanym. Zdarzało się, że Olwier cierpiał na bóle brzuszka. Nie była to typowa kolka, ale widać było grymas bólu na jego twarzy. Najlepszym sposobem na złagodzenie dolegliwości było położenie na zabawce z ciepłym wkładem i masowanie stópek. Po chwili ból brzucha mijał i mały mógł spokojnie zasnąć. Dziś MrB Florek II służy do zabawy. Jego pasiaste rączki sąpomocą w ząbkowaniu. Uszy też są fajne ;) Oli zawsze znajdzie Florki w koszykach z zabawkami. Zdarzyło nam się ostatnio, że podczas spaceruju mały Florek wypadł nam z wózka. Zauważyłam to po jakimś czasie i wróciłam. Oli był tak grzeczny tego dnia, że co jakiś czas zaglądałam czy śpi. Nie było słychać jego codziennego 'buczenia'. Kiedy zbliżyliśmy się do zabawki Oli wydał głośny pisk! Zauważył Florka na drodze i żywo zareagował. Śmiałam się sama do siebie ;)





Od niedawna do wesołej ekipy dołączyły dwie królowe - kaczki do kąpieli wykonane z naturalnego kauczuku. Nie mają dziurek, więc nie są narażone na dostanie się wody i tworzenie pleśni. Oliwier również upodobał je sobie do masowania dziąseł. Są mieciutkie, więc dobrze się sprawdzają.
Oprócz zabawek firma oferuje dobrej jakości ubranka. Mieliśmy zestaw dla noworodka "jestem bo jesteś" - body, połśpochy i czapka. Jak on w tym wygladał po kąpaniu... małe pachnące cudo. Eh... przecież to było nie tak dawno a teraz leży obok facet na którym to body wyglądałoby jak modny t-shirt z odkrytym pępkiem. No cóż. Dzieci z ubranek wyrastają, ale z poduszki korzystamy już 6 miesięcy. Jest wykonana z bambusa i bawełny. Jak wiadomo niemowlę powinno leżeć na płaskiej powierzchni stąd poduszka jest cienka - mimo tego bardzo miękka. W ofercie firmy Lullalove pojawiły się piękne otulacze. Kto się skusi nie będzie żałował. Moje zakupy były udane. Dziecko szczęśliwe... co matce więcej potrzeba. Chyba już tylko snu...



2 komentarze

  1. Ważne, że jesteście zadowoleni :)
    Mam nadzieję, że i ja niedługo będę szykować wyprawkę, więc będę Was śledzić z zainteresowaniem - jak zawsze zresztą ;)
    Pozdrawiam, caro.jach :*

    OdpowiedzUsuń