8 miesięcy żyję w lepszym świecie

7.27.2017
data:post.title
Nie wiem co było przed nim. To życie wydaje mi się bardzo odległe. Pamiętam, że po pracy czasem się nudziłam, 'wisiałam na telefonie', oglądałam tvn.
Przejmowałam się tym jak traktują mnie inni. Zawsze czyjeś zdanie wywierało na mnie duży wpływ. Jak się nie ma większych problemów to zawsze można coś wymyślić.
____________________________________________
Zanim się pojawił czekałam na niego. Myślałam jaki będzie. A raczej jaka, bo przecież marzyłam zawsze o córce. Przez jakiś czas mieszkałam sama. Ciasna, ale własna kawalerka. Zanim zasnęłam musiałam mieć umyte naczynia i podłogę pachnąca jak mydło marsylskie. Kiedy wszytko lśniło szłam spać. Budzik nie powinien pokazywać mniej niż 8h snu. Ciągle czegoś mi brakowało w tym mieszkaniu, a w Ikei mogłabym spędzić cały dzień, żeby nie było surowe i smutne. Kwiatek, obraz, kolorowe lampki.. Rzeczy sprawiały, że żyło mi się lepiej.

Nie małe zamieszanie wprowadził w mojej małej samotni Kamil. Z dnia na dzień szafki zaczęły pękać od nadmiaru ubrań. Lodówka tez była pełniejsza a kolacje przestałam jadać sama albo u rodziców. Po kilku miesiącach zaproponowałam spacer nad wodą. Kamil znudzony spacerem chciał wracać do domu, bo nie lubi spacerów. Po chwili już miał  przed oczami body niemowlęce z napisem 50% mama, 50% tata, 100% ideał. Usłyszał, że będzie musiał polubić spacery. "Jestem w ciąży". Co robi Kamil? Robi zdjęcie prezentu i wysła kolegom. O ludzie!

W kawalerce zaczęło robić się ciaśniej. Gadżety dla malucha wyrastały jak grzyby po deszczu. I dla mnie już wtedy On był. Dla faceta to abstrakcja. Nie czuję pierwszych ruchów, wiec uznaje, że kobieta ma zwidy. A ja gladziłam brzuch ręka i wyobrażam sobie, że dotykam jego plecków, a na stopach pewnie ma gilgotki. Zawsze, gdy mnie kopał dość mocno musiałam Go odstraszać ;)


A kiedy już się pojawił, życie stało się lepsze. Mam gdzieś bzedtne opinie. Jeśli kogoś nie chce słuchać to tego nie robię. Nie daje ludziom wejść sobie na głowę. Jestem mamą. To ode mnie Oliwier nauczy się jak bez większych obrażeń przejść przez życie. Co by się nie działo. Głowa do góry! Dziecię na Ciebie patrzy ;)










Oliwier ma na sobie dresy firmy Moms and Sons. Zestaw idealny na nasze polskie lato ;)
Polecamy i zapraszamy na stronę
www.momsandsons.pl




5 komentarzy

  1. Właśnie tak teraz wyglądają moje dni - praca, obiad, sprzątanie, kanapa. Nudno. Po prostu totalna monotonia. Czasem gdzieś się z mężem wybierzemy, ale czasem. Chciałabym już poczuć ten dar. Chciałabym, żeby dom w końcu był przepełniony miłością aż po brzegi. Miłością bezwarunkową, czystą. Po prostu chciałabym, żeby coś się w końcu działo. Dziecko to sens życia.

    Pozdrawiam Was moi Kochani :*

    Wasza caro ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana cały sercem Ci tego życzę i czekam na wiadomość od Ciebie, że właśnie zmienia się Twoje życie;*

      Usuń
  2. ❤️Cudownie ❤️

    U mnie wyglądało to tak ;
    Siedem lat temu poznałam mojego teraz już męża . Szaleńcza miłość, coś niesamowitego chciałam wtedy żeby czas się zatrzymał .. lata mijały a było coraz piękniej . Związek na medal , często słyszałam od znajomych , że bardzo do siebie pasujemy .
    Gdy byłam już gotowa na to żeby w naszym życiu pojawiła się trzecia osóbka nagle moje życie runęło .. z dnia na dzień .. świadomość , że wszystko straciłam rozbiła mnie na miliony kawałków ..Nieświadoma tego, że jestem bardzo zraniona chciałam walczyć bo nie potrafiłam się odkochać z dnia na dzień . Kiedy już powoli moje życie nabierało sens , gorzka prawda ujrzała światło dzienne .. kompletnie nie wiedziałam jak się zachować , z jednej strony ogromne uczucie , które budowało się przez wiele lat z drugiej rozczarowanie . .
    *marzyłam by zostać mamą *
    Wgłębi serduszka wierzyłam , że maleństwo pomoże mi odbudować szczęście . .
    Mam cudownego synka !!!zakochałam się w nim!!! Kiedy pierwszy raz go ujrzałam na zdjęciu z usg , łzy szczęścia spływały po policzkach ..
    Nie wyobrażam sobie życia bez niego .

    Minęło prawie dwa lata .. to cholernie długo a ja wciąż nie potrafię zapomnieć nie ma dni żeby nie myśleć to już obsesja .. po prostu sobie z tym nie radzę ..
    chciałbym żeby było tak jak kiedyś .. przecież marzenie by zostać mamą się spełniło . .
    Jestem szczęśliwa ale nie mogę powiedzieć , że w pełni . .

    Buziaki ��

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana czy dowiedziałaś się czegoś co popsuło Twój związek kiedy byłaś w ciąży? Dziecko to ogromna radość ale ta druga osoba jest bardzo potrzebna. Zwykła codzienność we dwoje jest p wiele łatwiejsza. Macierzyństwo to nie tylko słodkie chwilę ale też zmęczenie i wyrzeczenia. Domyślam się, że Twój skarb wynagradza Ci wszystkie cierpienia. Życzę Ci Kochana dużo radości. Mimo wszystko 😘😘😘 Jeśli będziesz chciała pogadać to pisz 😘

      Usuń
  3. Macierzyństwo zmienia życie każdej kobiety. Z chwilą narodzin dziecka nic nie jest już takie samo. Niestety, życie z partnerem też i to nie zawsze na lepsze... Kobieta myśli, że ojciec dziecka zadba o nią i ich maleństwo, będzie jej pomagał i wspierał. Ja się zawiodłam. Miało być inaczej, a wszystko spadło na mnie. "Siedzenie w domu z dzieckiem to nie jest ciężka praca, a ja jestem zmęczony..." słyszałam nie raz. Tylko, że to mnow bolał kręgosłup od noszenia małego, bo dzień wcale nie spał. To ja chodziłam głodna spać, bo już nie miałam siły i czasu. Gdy zapłakał w nocy głodny to ja się nim zajmowałam. Faceci tego nie doceniają, przynajmniej nie ten.... strasznie przykre. Wychować dziecko to nie jest bułka z masłem, ale niektórzy twierdzą inaczej.

    OdpowiedzUsuń