Razem

5.24.2018
data:post.title
Kiedyś było nas dwoje. Niby wiadomo, ale ciężko to sobie wyobrazić. Jak wyglądał nasz wolny dzień? Spanie na maxa, wspólne przygotowanie śniadania i leżenie. Tak, tak... Spotkało się dwóch miłośników wylegiwania się i oglądania filmów. Potem obiad, znowu trzeba było odpocząć i ewentualnie wieczorem wyjść na miasto.  Jakieś dwa miesiące przed zajściem w ciąże zaczęłam dzielić pasje z Kamilem i popołudnia spędzaliśmy na siłowni. Życie ułożyło się tak, że trzeciego karnetu już nie kupiłam. I wtedy wszystko miało się zmienić. Teraz możemy sobie pomarzyć o błogim lenistwie, ale uwielbiamy to nasze aktywne razem.
Oliwier ma już 1,5 roku. Każdego dnia uczy się czegoś nowego i wymaga od nas ogromnego zainteresowania. Nie należy do dzieci, które siadają w kąciku i bawią się ulubionymi zabawkami. Cały dzień z nim mija na maksymalnych obrotach. Kiedy jest ciepło w większości na świeżym powietrzu.
Kiedyś wyjście z Kamilem na spacer graniczyło z cudem. Musiałam mieć naprawdę dobre argumenty - ten, że ładna pogoda nie wystarczył. Kiedy chciałam go zabrać na spacer, żeby pokazać test ciążowy i ogłosić dobrą nowinę, musiałam stawać na rzęsach. Jak już go zaciągnęłam na to molo to od razu usłyszałam- "Dobra, jedziemy już do domu, bo nie lubię spacerów." I to był świetny moment, żeby dodać "To będziesz musiał je polubić. Jestem w ciąży".
Pierwsze kilka miesięcy to nadal ja byłam tą od spacerów. I mamy pewnie się domyślają jaka była moja radość, kiedy Kamil wziął piłkę i powiedział, że zabiera Oliwiera na boisko.

Uwielbiamy być razem. Lubię te nasze spojrzenia, kiedy Kamil obserwuje jak troszczę się o naszego synka i zapinam mu bluzę, bo ma zimne rączki. A mi robi się ciepło na sercu, kiedy widzę jak po raz kolejny całuje jego policzek.
Staramy się znaleźć  w ciągu dnia czas tylko dla nas. Najlepiej na świeżym powietrzu, bo taką aktywność Oliwier lubi najbardziej. Dziadek sprawił mu pierwszy rowerek, który uwielbia. Pokonanie krótkiej trasy zajmuje nam wieki, ale czas płynie tak szybko, że dobrze, że chociaż w takich momentach zwalnia.

W naszym życiu zawsze stawiamy na wygodę i rzadko możecie oglądać nas w sztywnych stylizacjach.  Ostatnio mieliśmy okazję przetestować produkty marek własnych GoSportu. Jestem zachwycona jakością oraz dbałością o wygodę ich ubrań. Jeśli myślicie, że w sklepie Go Sport znajdziecie tylko sportowe ubrania to zachęcam Was to wejścia na stronę gsprt.pl/blogjustoliwier. Marka UP2 Glide skradła moje serce. Dla siebie wybrałam pastelową bluzę z wycięciem na plecach oraz klasyczne spodenki do kolan w pięknym niebieskim kolorze. Moi mężczyźni to prawdziwi sportowi przystojniacy. Kamil wybrał dres Athlitech  oraz koszulkę Ellesse w kolorze, który uwielbiam. Oliwier już zaczyna wybierać w czym chce wyjść na spacer, a co mu przeszkadza. Bluzę firmy Athlitech zaakceptował mimo, że woli te bez kaptura.

Zapraszamy do obejrzenia zdjęć z naszego BYĆ RAZEM!






























Dziękujemy firmie Go Sport za to wyróżnienie i możliwość testowania ich produktów. Praca z takimi firmami to dla nas ogromny zaszczyt!

Prześlij komentarz