Nasze ulubione książki

6.27.2018
data:post.title
Nigdy nie marzyłam o tym, aby Oliwier był molem książkowym i w starszym wieku pochłaniał je jednym tchem. A jednak pierwsze, kontrastowe książeczki kupiłam, kiedy Oliwier miał miesiąc. Był to zestaw książeczek wydawnictwa Papa Mili. Noworodek do 3 miesięcy kształtuje swój wzrok i zaczyna rozpoznawać barwy. Jego wzrok wyostrza się, zaczyna zauważyć zarys kształtów. Dla mnie był to wyjątkowy czas, kiedy zwyczajnie byliśmy razem. Mogłam do niego mówić i pokazywać mu świat. Oliwier bardzo szybko nauczył się przewracać strony książek i tak naprawdę była to jedyna opcja, żeby go czymś zająć. Zabawki nie robiły na nim żadnego wrażenia. W sumie to nadal nie robią.

Dziś nasza biblioteczka jest już dość pokaźna. Uwielbiam ten moment, kiedy Oliwer sięga po książkę, przychodzi do mnie, siada na kolana i mocno się we mnie wtula. Ten rodzaj bliskości, który straciliśmy po odstawieniu kp, muszę sobie jakoś rekompensować. Pokazuje Oliwierowi każdy najmniejszy szczegół, a on żywo reaguje, kiedy po chwili samodzielnie odnajduje daną rzecz na kolorowych stronach.  Nie wiem kogo rozpiera większa duma.

Uwielbiam ten błysk w oku mojego synka, kiedy wieczorem do łóżka przynoszę książkę, którą lubi. Jestem przekonana, że czuję się wtedy ważny, kochany i dobrze zaopiekowany. Daje mu swój czas, ramiona, cierpliwość i troskę. To dla nas piękne zakończenie dnia. Możemy porozmawiać o tym co działo się przez cały dzień. Potem znowu fragment naszej ulubionej książki. Czuję, że każdego dnia "pracuje"na naszą więź. Pewnie byłoby łatwiej włączyć dziecku bajkę i odpocząć, ale dla mnie ten czas i tak minie. Chcę, aby te wieczory jak najdłużej były dla nas.

Czytanie dzieciom książek to same korzyści. Dziecko rozbudza wyobraźnię, ćwiczy pamięć, uczy popranego języka, wzbogaca słownictwo i poprawia koncentracje. Jest mnóstwo fajnych książek dla dzieci, które bawią i uczą poczucia humoru. To świetna alternatywa dla telefonów, tabletów i telewizji.













Poznałam w swojej dotychczasowej pracy z dziećmi bardzo wyjątkową dziewczynkę. Jej obraz na zawsze pozostanie w mojej głowie. Jej wyjątkowość zawsze wyróżniała ją od innych dzieci. Była wyjątkowo wrażliwa i rezolutna. Często zastanawiałam się skąd jest w niej tyle wrażliwości, empatii i wiedzy o otaczającym świecie. Pewnego dnia zapytałam jej mamę o to skąd w takiej małej dziewczynce taka dojrzałość. Odpowiedź okazała się dla mnie bardzo trudna do zaakceptowania. Ta cudowna dziewczynka miała za sobą wygraną z bardzo ciężką chorobą. Wiele miesięcy spędziła w szpitalu. Mogę się tylko domyślić, ile czasu musiała wypełnić jej mama, aby dziewczynka nie musiała myśleć o chorobie i o tym jak teraz rówieśnicy spędzają wolny czas. Czytały wiele książek. To one pozwalały się przenieść do lepszego świata, gdzie koniec jest zawsze wesoły.
Obyśmy nigdy nie musieli być na miejscu tych dwóch bohaterek.

Nie potrzebuje mądrych badań, wypowiedzi znanych ludzi, ani akcji promujące czytanie. Ta historia mi wystarczy. Czytamy książki każdego dnia i zawsze przed zaśnięciem. Dla mnie sama bliskość jest zadowalająca, ale obok niej dzieje się tyle dobrego w tej prostej czynności, że nie zamierzam łatwo z niej zrezygnować.

Oto nasi ulubieńcy:


Seria książek "Mały chłopiec"

"Pucio uczy się mówić"







Moje propozycje dla nieco starszych dzieci:





I tak przy okazji nasze ulubione gry:

Gry firmy "Kapitan Nauka"
Piękna drabinka od Lalalulu to spełnienie moich marzeń. Jeśli poszukujecie czegoś nowoczesnego i jednocześnie uwielbiacie klasykę to będzie cieszyła Wasze oczy tak jak nasze. Teraz z kodem "lalalulu" macie darmową wysyłkę. Drabinki są gotowe do postawienia i nie wymagają skręcania.

Prześlij komentarz