Wakacje z dzieckiem

7.07.2018
data:post.title
Dzień dobry Kochani!

To dzień na który czekałam! Dziś lecimy do Grecji! Słońce, plaża i  wypoczynek. Siedzę praktycznie na walizkach, wszędzie leżą rzeczy, które jeszcze muszę gdzieś upchnąć. Jestem bardzo słaba w organizacji i pakowaniu - zawsze o czymś zapominam. Czuję lekki stresik, bo tym razem to wakacje z dzieckiem. Mam leki na różne dolegliwości, ubrania, zabawki, pampersy i dużo dużo różności.
Na szczęście na wakacje leci z nami moja mama. To idealne rozwiązanie, choć wcale nie mamy zamiaru obarczać ją opieką nad dzieckiem, ale to kolejna para oczu i jest szansa na wieczorne wyjście.

Długo zastanawiałam się nad tym, czy pozwolić sobie na odrobinę luksusu i wypocząć tak na serio (bez dziecka). Przez tydzień głowa pękała od myślenia. Miałam trudności z zaśnięciem, a w nocy śniły mi się różne scenariusze. Już zaczęłam układać w głowie tabelkę z plusami i minusami. Plusy były atrakcyjne. Spokojne oczekiwanie na lotnisku, bez lęku, że w sekundę moje dziecię zniknie mi z oczu, lot z książką w ręku i drzemką. I te śniadania, obiady i kolacje spożywane w spokoju i bez pośpiechu, bez dzielenia - "Teraz Ty go pilnuj, a ja zjem." Opalanie z zamkniętymi oczami. Wieczorne imprezy i wycieczki bez małego bagażu.

A potem minusy. Dojeżdżamy na miejsce. Siadam na hotelowym łóżku i płaczę jak ja wytrzymam tydzień bez mojego małego skarba. Rano idziemy na śniadanie, widzimy grecką sałatkę i myślimy sobie, że Oliś jadłyby ją tutaj tonami. Wracając ze śniadanie mijamy place zabaw i zjeżdżalnie - tutaj znowu łza się w oku kręci. I coś co wbija nóż w serce  - rodziny, które zabrały na wakacje swoje dzieci. I dzięki - więcej nie muszę sobie wyobrażać. Oliwier jedzie z nami. Nawet nie ma opcji, że nie. To nie jest zwierzątko, które możemy na tydzień podrzucić dziadkom. Jesteśmy rodziną, jest nas troje, a nie dwoje. Razem poznajemy świat i wspólnie spędzamy wolny czas.

Absolutnie nie mam nic do rodziców, którzy decydują się na wakacje bez dziecka. To sprawa bardzo indywidualna. Są różne rodzaje przywiązania i moje akurat jest bardzo silne. Zdrowe jest również to, że rodzice mają ochotę odpocząć od swoich dzieci. Jednak ma ta opcja bardzie męczy i odbiera radość z podróżowania.

Noo! Także nasza rodzinka już przebiera nogami i czeka na wyjazd do Warszawy.  Moje góry ubrań powoli pakują się do walizki. Matka musi przewidzieć wszystkie sytuacje. Na Kos 34 stopnie, ale ja i tak zabrałam kilka par spodni i bluzy. A co jeśli nagle wieczorami zrobi się nieco chłodniej?! Zabieramy ze sobą cienkie, letnie espadryle, ale również nasze ulubione, czerwone buciki NEWBALANCE ze sklepu Mivo.

Zapraszam do obejrzenia kilku kadrów dla Mivo! Oliś to prawdziwy mały przystojniak w tych niebieskich rureczkach!

AAAaaa....mam dla Was rabat! Wchodzicie tutaj https://www.mivo.pl/firm-pol-1361541487-NEW-BALANCE.html?utm_source=justoliwier_blog&utm_medium=post&utm_campaign=Mivo_New_Balance_SS18.Wybieracie wymarzone buty (wybór jest ogromny!). Przy realizacji zamówienia wpisujecie mój kod rabatowy OLIWIER20, który obowiązuje na buty każdej marki, ale z wyłączeniem promocji. Minimalna zawartość zamówienia to 50 zł, rabat wynosi 20%.











Prześlij komentarz